Yearly Archives: 2008

Przygotowania

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

FOTOALBUMY

Poniżej można zobaczyć przykładowe projekty z Reportażu

Poniżej można zobaczyć przykładowe projekty z Pleneru

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Natalia i Wojtek

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Sesja Nocna

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Plener Ruiny, Dworzec, Galeria, Lotnisko

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Ewa i Wojtek

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Ciekawy artykuł z moimi zdjęciami – zapraszam do lektury :)

Artykuł pochodzi z serwisu mynarzeczeni.pl (mynarzeczeni.pl/organizacja-wesela/146-slub-i-wesele-mlodzi-chca-inaczej)

Autorem artykułu jest Pan Jakub Lepiorz.

Nietypowa sesja ślubna (fot. Paweł Klima)
Ślub i wesele to powszechnej świadomości wydarzenia nierozerwalnie związane z tradycją. Solidne dowody na to, iż małżeństwo i rodzina to wciąż fundamentalne wartości w życiu współczesnego człowieka. Jednak ostatnimi czasy w podejściu przyszłych małżonków wiele się zmieniło. Sposób, w jaki chcą spędzać te wyjątkowe chwile przechodzi dość radykalną metamorfozę.

Niezależnie od tego czy planujemy własny ślub i wesele czy mamy zamiar uczestniczyć w nich jako goście, warto być w tej kwestii na czasie. Chociażby po to, by nie zaskoczyło nas, współistniejące obok tradycjonalnego, podejście nowatorskie, przewracające obyczajowość do góry nogami. Co tu dużo mówić, robi się różne nietypowe rzeczy i to coraz powszechniej. O szczegóły, powody i efekty tych intrygujących udziwnień postanowiłem zapytać kilku ekspertów, którzy przygotowywaniem tych ceremonii zajmują się „od kuchni”.

Wszystko pod kontrolą … konsultanta ślubnego

Organizacja ślubu i wesela to już nie tylko sprawa przyszłego męża i żony. Coraz częściej bowiem, ramię w ramię, działa z nimi „osoba trzecia”. To konsultant ślubny – w Polsce postać stosunkowo nowa. Podczas ślubno-weselnych przygotowań pracuje on niejako w tle, jednak z pozycji wielkiego stratega. Czym się dokładnie zajmuje?

Pośredniczę pomiędzy parą młodą a wykonawcami zaangażowanymi w przygotowanie uroczystości zaślubin oraz wesela. Właściwie odwalamy za „młodych” całą brudną robotę (śmiech). Negocjujemy ceny, podpisujemy umowy, znajdujemy dobrych, sprawdzonych wykonawców – tak swoją działalność opisuje konsultantka ślubna Agata Singer, z firmy AS-Wesele.


Skoro istnieje podaż tego typu usług, musiał pojawić się popyt. Agata Singer przekonuje, że z roku na rok ma coraz więcej zleceń. Według niej powodem tej sytuacji jest to, że tak naprawdę jest bardzo mało par, które lubią te całe zalatanie, ganianie za wszystkim, nerwówkę. W naszym kraju wciąż niewiele osób wie o istnieniu konsultantów ślubnych. Jednak ci, do których informacje te dochodzą, często są zaciekawieni i zainteresowani usługami, na które „moda” przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych.

Nietypowa sesja ślubna

Ślub i graffiti? Czemu nie! (fot. Paweł Klima)

Bardzo łatwo „włączyć” w tej kwestii stereotypowe myślenie – amerykanizujemy się coraz bardziej, młodzi są coraz bardziej zapracowani, zabiegani, nie mają czasu nawet na zorganizowanie naprawdę ważnych i cennych momentów w życiu. Poszukują ułatwień i wydaje im się, że wszystko można kupić za pieniądze. Skąd jednak wiemy, czy młode pary we wcześniejszych pokoleniach, gdyby tylko miały możliwość wynajęcia konsultanta i zajęcia się jedynie przyjemnymi aspektami ślubu i wesela, nie skorzystałyby z takiej okazji?

Dla kontrastu, 25-letnia Katarzyna Iwaniuk, która swoje wesele organizuje za rok, przekonuje

Nie ma dla mnie nic fajniejszego niż wspólne planowanie, ustalanie szczegółów i załatwianie formalności przez narzeczonych. Mimo wszelkich różnic zdań to dobry sposób by nauczyć się akceptowania odmiennego zdania partnera i dążenia do kompromisów.


Poza tym, jak się okazuje motywacje odnośnie skorzystania z usług konsultanta ślubnego są w naszym kraju bardzo zróżnicowane. Agata Singer zauważa pośród swoich klientów cztery odmienne grupy:

Pierwsza z nich to ci, którzy chcą sobie po prostu zaoszczędzić wolny czas. Druga grupa to ludzie, którzy siedzą za granicą i nie za bardzo są w stanie tutaj w Polsce wszystko sobie pozałatwiać. Trzecia grupa to ci, którzy chcą pomocy. Chcą, żeby konsultant był obecny na weselu i wszystko koordynował. Czwarta grupa ludzie, którzy chcą mieć konsultanta, bo chcą się pokazać – mówić wszystkim o tym, że oni mieli wynajętego konsultanta ślubnego. Jest to dla nich jakiegoś rodzaju prestiż.

Rozważni czy romantyczni?

Konsultanci ślubni są najbliżej nowopowstających trendów – to oni pierwsi słyszą o nietypowych życzeniach młodych par i starają się je, w miarę swoich możliwości spełniać. Pojawiają się np. życzenia o wypuszczenie zamiast tradycyjnych już gołębi – chmary motyli i to nie po wyjściu z kościoła, ale w środku, podczas przysięgi. Albo o zamówienie kapeli góralskiej, ale… tylko na godzinę. Takie szaleństwa w wersji mini. Dla urozmaicenia.

Wielu młodym najwyraźniej przejadły się już też kwiaty. Są zdecydowanie bardziej rozważni niż romantyczni, w ich zastępstwie prosząc o przynoszenie maskotek, słodyczy czy wina. Najnowszym pomysłem są kupony totolotka. Wydają się one świetnym pomysłem, biorąc pod uwagę fakt, że najtańszy bukiet kwiatów to wydatek ok. 30 zł – co przekłada się na 10 kuponów lotto. Mnożąc to przez zwyczajową liczbę kilkudziesięciu gości szansa na wygraną młodej pary dość pokaźnie rośnie.

Kolejną nowością, która dopiero do Polski wchodzi i wywołuje dość dużo kontrowersji jest lista z prezentami. Znamy ją dobrze z amerykańskich filmów i seriali, jednak na własnym podwórku spoglądamy na nią wciąż podejrzliwie. Młodzi są jak najbardziej za, bo wtedy prezenty się nie dublują, poza tym odpada im obowiązek niezręcznej dla obu stron rozmowy o preferencjach odnośnie prezentów.

Nietypowa sesja ślubna

Tłem sesji ślubnej może być nawet gigantyczna koparka (fot. Paweł Klima)

Jeśli jest lista, każdy gość rezerwuje sobie odpowiednią pozycję i po krzyku. Jeśli zajmuje się tym konsultant, jest jeszcze lepiej, bo goście rozmawiają z osobą „z zewnątrz” otwarcie informując o tym, na kupno jakiego prezentu mogą sobie pozwolić. Nawet jeśli wybrany, okazały prezent jest akurat poza finansowym zasięgiem gości, bo decyzja o weselu i ślubie była dla nich zaskoczeniem, również na to pomysłowi Polacy znaleźli sposób.

Goście wybierają z listy np. lodówkę i biorą ją w markecie na raty. Młodzi dostają wymarzony prezent, a goście mogą szczerze „weselić się” z młodą parą w tym ważnym dniu, bez widma zrujnowanego budżetu, spokojnie spłacając sobie wybrane przez siebie raty. To taka współczesna modyfikacja zasady „zastaw się a postaw się”

Sesja ślubna jest tylko raz – suknię się wypierze!

Inaczej postrzega się dziś także ślubną sesję zdjęciową. Coraz więcej par młodych „wychodzi” ze studia fotograficznego na zewnątrz. Stawiają na oryginalność i przekraczają schematy, śmiało ruszając w plener.

Cieszy mnie, że znikają kiczowate zdjęcia na tle fototapety i styropianowych kolumienek. Plener to zabawa, jest śmiech, spontaniczność, jest naturalnie. Bez ślepo zapatrzonych i niemal smutnych spojrzeń – przekonuje fotograf Krzysztof Korzeniec.

Nietypowa sesja ślubna

Garnitur także się wypierze… (fot. Paweł Klima)

Fotografów nie dziwią już prośby o sesje na terenach poprzemysłowych, w tramwajach czy w… sklepowej witrynie. Potwierdza to Krzysztof Korzeniec, opowiadając o zrealizowanych przez siebie sesjach

Nie zapomnę sesji na polu golfowym, w witrynie sklepowej w samym centrum, czy na remontowanym Stadionie Śląskim. Nie było sytuacji bym powiedział dla danego miejsca “nie”. W tym roku jedna pani młoda bardzo mnie zaskoczyła – nie spodziewałem się, że zechce chodzić boso po drewnianych palach czy wspinać się po skałach. No ale w końcu plener jest tylko raz, suknię się wypierze. Trzeba szaleć!

Szaleństwo zdjęciowych urozmaiceń póki co nie ogarnęło jednak wszystkich. Nadal najpopularniejsze są parki, fontanny i inne “klasyki”. Jednak istnieje wyraźny trend, wyciągający młodą parę w coraz bardziej nietypowe i niekojarzone wcześniej z sesją ślubną miejsca.

Oryginalna sesja ślubna

Zdarza się, że fotograf wyrzuca młodą parę “na bruk” (fot. Paweł Klima)

Coraz częściej pary stawiają na odważne pomysły, nie boją się ich realizować. Bywa też tak, że Para Młoda jest dodatkiem do scenerii, a nie odwrotnie. Chyba w takim kierunku to wszystko zmierza – prognozuje Krzysztof Korzeniec.

Filmowe montaże

Urozmaicenia urozmaiceniami, ale przecież wszystko musi być uwiecznione na filmowej taśmie. Tutaj nic się nie zmienia, wspomnienia muszą pozostać, bo to w końcu wyjątkowy i warty zapamiętania dzień. Jednak dzisiaj osoba za obiektywem kamery ma o wiele większe pole do popisu, wyposażona we wszystkie wynalazki współczesnej technologii.

Mnogość tricków i efektów wizualnych sprawia, że niektóre filmy ze ślubów i wesel przypominają teledyski. Nie chcemy już przez 5 minut oglądać wujka tańczącego z ciocią, bo nas to zwyczajnie nudzi. Pokolenie cyfrowych tubylców chce, żeby było kolorowo, zaskakująco i nietypowo.

Nietypowość na pewno jest ważna, ale nie udziwnianie. Można np. ująć w ciekawy sposób butelkę wódki. Trzeba tylko wiedzieć kiedy na tą nietypowość można sobie pozwolić. Tradycja mnie nudzi – podsumowuje Arek Rakowski, operator kamery.


Młodzi chyba też coraz częściej są nią znudzeni, o czym świadczy chociażby coraz popularniejsza w Polsce usługa filmowania nie tylko ślubu i wesela ale także poślubnej nocy. Filmy realizowane są w dwóch wersjach: soft, czyli tej bardziej romantycznej i hard, czyli tej bardziej szczegółowo pokazującej łóżkowe wyczyny świeżo poślubionej pary.

Ślub i wesele z kamerą

Arek Rakowski, operator kamery przy pracy…

Tendencja ta to jednocześnie znak dużych zmian w obyczajowości młodych Polaków. Wielu seksuologów ją pochwala, ciesząc się, ze wychodzimy wreszcie z obyczajowego zaścianka. Inni z kolei widzą w tym jedynie ślepie kopiowanie swobody seksualnej krajów zachodnich. Dopóki takie urozmaicenie cieszy młodą parę, trudno dostrzegać w tym coś niepokojącego.

Brajdoleksja czyli kim jesteś, panno młoda?

Ślub i wesele to ogromne wyzwanie dla niektórych przedstawicielek płci pięknej. Monika Stanek, obeznana w temacie, bo świeżo upieczona żona, mówi

Przyszłe Panny Młode starają się zrobić wszystko, aby wyglądać wyjątkowo w tym szczególnym dniu. Wydawanie plików setek w salonach kosmetycznych na kilka miesięcy przed ślubem jest już standardem. Salony kosmetyczne oferują szeroki zakres zabiegów na twarz i ciało – peeling kawitacyjny, maseczki z alg itp. w zależności od budżetu przeznaczonego na to małe szaleństwo każda z nas znajdzie coś dla siebie.

Dla pań tematem nierozerwalnie związanym ze ślubem jest także odchudzanie. Trudno się dziwić temu, że w tak ważnym dniu każda kobieta chce wyglądać jak najlepiej.

Hitem jest stosowanie diety bezglutenowej bądź białkowej, do tego karnet w fitness clubie na cały miesiąc. Im bardziej intensywny program tym lepiej – opowiada Monika Stanek.

Jednak niektóre przyszłe żony po prostu nie wyobrażają sobie sytuacji, w której nie miałyby w dzień ślubu zmieścić się w wymarzony rozmiar sukienki i posuwają się w swoich staraniach o utratę wagi o wiele za daleko. To zjawisko doczekało się już własnej nazwy – brajdoleksja. Ta spolszczona nazwa powstała przez połączenie dwóch wyrazów – bride (panna młoda) i końcówka -eksja zapożyczona z wyrazu anoreksja.

Konotacje znaczeniowe z anoreksją, groźną chorobą każą spojrzeć na to zjawisko jako nie na chwilowy wybryk przewrażliwionych na punkcie swojego wyglądu młodych kobiet a raczej jak na potencjalne zagrożenie dla ich zdrowia. Katowanie i osłabianie organizmu dietą i zbyt intensywnymi treningami może sprawić, że na własnym ślubie i weselu panie nie będą w stanie zrobić nic oprócz prezentowania swojego nowego wizerunku a przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.

Porzucając poważny ton warto wspomnieć także o innych konsekwencjach cudownej wizualnej przemiany pani młodej – może być ona powodem zaskakujących reakcji otoczenia. Monika Stanek przytacza zabawną historię, której była świadkiem

Moja kuzynka na swoim ślubie wyglądała przecudownie – wszystko miała idealnie dobrane i dopasowane, tak jakby czuwali nad nią stylista i wizażysta. Przy składaniu życzeń jej dziadek nie owijając w bawełnę stwierdził: Jak Ty wyładniałaś, przecież Ty nigdy tak dobrze nie wyglądałaś! Ona na to tylko się uśmiechnęła w nadziei, że nikt tych słów nie słyszał!

No cóż, nie ma to jak rodzinna szczerość…

Pierwsze tańce połamańce

Pierwszy taniec ma symbolizować pierwsze wspólne kroki młodej pary na nowej drodze życia, otwiera również zabawę weselną. To moment wielkich wzruszeń i często tak samo dużego stresu dla nowożeńców. Coraz więcej par podchodzi do tematu profesjonalnie, zapisując się na kurs pierwszego tańca pod okiem instruktorów tańca.

Myślę, że po sukcesie „Tańca z Gwiazdami” młodzi ludzie, obserwując poczynania aktorów i piosenkarzy doszli do wniosku, że może nie jest to jednak tak trudne i warto spróbować nauczyć się paru figur tanecznych, żeby uatrakcyjnić swój pierwszy taniec – opiniuje instruktorka tańca, prowadząca kursy dla narzeczonych, Aneta Koenig.


To prawda. Dzięki telewizji na masową skalę odkryliśmy różnorodność stylów tanecznych, ich niepowtarzalny i indywidualny klimat. Ogniste tango, rozkołysana samba czy namiętna rumba – każde z nich to potężna dawka emocji. Mamy z czego wybierać. Jednak mimo to, nadal mocno trzymamy się ślubnej klasyki.

Zdecydowanie najczęściej wybieranym tańcem jest tradycyjny walc angielski. Myślę, że wynika to z prostoty rytmu i wolnego tempa, ale też romantycznego charakteru. Coraz częściej zdarzają nam się jednak pary, które chciałyby czegoś mniej klasycznego. Przygotowywałam już takie tańce jak: rumba, walc wiedeński, salsa, foxtrot, mambo, cha-cha i tango – wylicza Aneta Koenig.


Niektóre młode pary za nic mają taneczne kanony. W pierwszym tańcu bezwstydnie miksują kroki i muzykę, skacząc z jednego stylu w drugi. Konstruują zabawne i czasami mocno zaskakujące scenki. Taki obyczajowy i taneczny freestyle.

Aneta Koenig przekonuje – Takie show jest dobrym rozwiązaniem dla ludzi odważnych, zwariowanych, otwartych i dobrze czujących się we własnej skórze, którzy chcieliby zaskoczyć swoich gości nowoczesnym wydaniem pierwszego tańca. Jeśli para dobrze się czuje tańcząc razem, to czerpie z tego przyjemność, taką samą jak obserwujący ich ze wzruszeniem goście weselni. Natomiast tańce z gatunku show czy Freestyle, bardziej nastawione są na popisy przed gośćmi i wywołanie na ich twarzach uśmiechu.

To, co się nie zmienia

Wydawać się może, że dzisiaj duża rzesza narzeczonych to buntownicy z wyboru przeciwko ślubnym i weselnym kanonom, pragnący przede wszystkim czegoś innego, nowego i świeżego podczas przysięgi i tanecznych hulanek. Nie wszystko jednak w ślubnej i weselnej scenerii zmienia się jak w kalejdoskopie. Jednym z elementów stałych jest np. ślubny makijaż, w którym trudno o ekstrawagancje. Aleksandra Flak, wizażystka wykonująca ślubne makijaże podkreśla

Trendy co roku są podobne. Makijaż ślubny ma być subtelny, kobiecy, podkreślający urodę panny młodej. Cera powinna być nieskazitelna i rozświetlona, oczy i usta delikatnie podkreślone. Makijaż ślubny przede wszystkim ma za zadanie podkreślać urodę panny młodej.

A co z płcią brzydką? Czy oni także na czas tej wyjątkowej ceremonii pragną podkreślić zalety i usunąć mankamenty swojej twarzy?

Panowie rzadko korzystają z moich usług, jednak z sezonu na sezon coraz więcej z nich decyduje się na tzw. delikatną korektę, czyli zmatowienie twarzy, wyrównanie kolorytu oraz zakrycie mankamentów cery – opisuje Aleksandra Flak.

Co jeszcze się nie zmienia? Na całe szczęście nadal priorytetem pozostaje to, by młoda para spędziła uroczystość ślubną i weselną zabawę tak jak sobie wymarzyła. Jest to jedyny, niepowtarzalny, bardzo ważny dzień dla pani i pana młodego. To oni deklarują przed całym światem, ale przede wszystkim przed sobą nawzajem, że chcą spędzić wspólnie resztę życia. W tej kolorowej mozaice mniej i bardziej dziwnych ślubnych trendów to wciąż coś trwałego i odpornego na wszelkie mody.

Jakub Lepiorz

Nietypowa sesja ślubna (fot. Paweł Klima)

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Sesja Nocna

Paweł
Klima Fotografia Ślubna Śląsk

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Agata i Grzegorz

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

Marlena i Manfred Sesja Plenerowa

Kliknij tutaj aby zobaczyć więcej zdjęć :)

F a c e b o o k